M-City & Arszyn – Fabryka
Mariusz Waras:
Architektura fabryki jest ściśle powiązana z jej funkcją. Projekt musi być podporządkowany użyteczności, natomiast estetyczność wydaje się być elementem drugorzędnym. Rolą fabryki jest produkcja, efektywność. Jej wszystkie elementy: kształt poszczególnych urządzeń, biura, drogi transportu, hale produkcyjne, pomieszczenia dla pracowników są w swoim kształcie zdeterminowane przez funkcjonalność. Fabryka posiada rodzaj biologicznej skromności, w której każdy z elementów stanowi niezbędną część samowystarczalnego organizmu, konieczną dla jego prawidłowego funkcjonowania. Naturalny proces powstawania kolejnych członów kreuje wizualnie ciekawe, nieraz zaskakujące i abstrakcyjne formy techniczno-architektoniczne, które w pozornej chaotyczności przysłaniać mogą nam swój rzeczywisty ład.
Stworzony tutaj obiekt odbiera oczywistą celowość fabryki, pozbawia ją naturalnej funkcji, jaką jest produkcja — produkt nie istnieje, nie jest on więc pretekstem ani do jej powstania, ani do kształtu, jaki musiałaby przybrać dla realizacji celu. Na początku powstał projekt formy obiektu, który miał się stać po prostu estetyczną bryłą / rzeźbą. Z pozoru przypadkowe elementy łączą się w nim w spójną całość. Wstępny szkic kształtu fabryki został przekazany architektowi. Wykonał on dokumentację techniczną, dokładnie rozrysowując poszczególne elementy i wyliczając ilość potrzebnego do konstrukcji materiału. W fabryce znajdują się dwa ruchome elementy, których mechanizmy i zasadę ich działania dokładnie zaprojektowała kolejna osoba. Dodany został dźwięk ożywiający obiekt, a także symulujący proces nieobecnej produkcji. Pojawił się też monitoring.
Osoby zaangażowane do współpracy, które na co dzień rzeczywiście zajmują się projektowaniem, tworzeniem czy obsługą techniczną realnych budowli, stają się tutaj częścią procesu wspieranego przez widzów, przyjmujących rolę pracowników farbryki, twórców i odbiorców nieobecnego produktu… Nie wiemy, co powstaje w fabryce. Możemy próbować domyślać się tego w oparciu o nasze wcześniejsze doświadczenia w kontakcie z tego typu obiektami i usiłować odnaleźć dla niej funkcję.
Krzysztof Topolski:
Mikrofony bezprzewodowe umieszczone w różnych przestrzeniach Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu transmitują dźwięk do miksera audio. Zmiksowane sygnały mikrofonowe można usłyszeć w bezprzewodowych słuchawkach. Odwiedzający wystawę mogą wypożyczyć słuchawki i swobodnie się poruszać, oglądając fabrykę i słuchając dźwięku. Najbardziej interesuje mnie „cisza”, jaka panuje w danym pomieszczeniu czy przestrzeni oraz jej charakter – „room tone”. „Cisza” rozumiana jako Cage’owskie „silence” jest hałasem, a może precyzyjniej „Noise’m”. Nie tylko jako kaskada ogłuszających dzwięków, ale może przede wszystkim jako ledwie słyszalny, lecz zawsze obecny, nieuświadomiony szum – „background noise”. Może dlatego tak bardzo zafascynował mnie system wentylacjny CSW, którego brzmienie również intensywnie wykorzystuję w swojej pracy.
„W tym znaczeniu, noise nie jest zjawiskiem empirycznym, jeszcze jednym dźwiękiem pośród wielu innych. Jest to raczej zjawisko transcendentalne, warunek możliwości zaistnienia sygnału i muzyki“.
„To, co technicy dźwięku nazywają tłem dźwiękowym, soniczny pomruk o niskim natężeniu generowany przez niewidzialny ruch cząsteczek powietrza w zamkniętej przestrzeni. Filmowcy nagrywają tło dźwiękowe, aby określić fundamenty, na jakich opiera się ścieżka dźwiękowa, nieuświadomione pole dźwiękowe, bez którego dialogi i dźwięk diegetyczny wydawałyby się sztuczne i pozbawione kontekstu“.
Fotografie:
kol. – Ernest Winczyk
cz-b – Wojciech Olech
Zobacz podobne:
- peelde szablonen – galeria viuro – warszawa
- Urban Vision Quest – Bartek Świątecki i Adam Cieślak
- M-CITY – Obiekty pneumatyczne – OUT OF STH
- M-City – Queens – NYC
- M-City
- M-City w Bogocie
- Apl315 – 26 czerwca – Protvor – Sankt Petersburg
- Swoon & Ben Wolf – Squinches and Pendentives – Berlin
- TYPOETS – Galeria Viuro – Warszawa
- Sepe – Galeria Viuro – Warszawa

























JAK ZWYKLE MARIAN ZAWSTYDZIŁ NAS WSZYSTKICH ….
MOC! bardzo zaluje, ze nie moglem zobaczyc tego na zywo.
Zostaw komentarz!
Relacje »
Sepe, Chazme & Marszałek Piłsudski na Śląsko-Dąbrowskim – Warszawa
1920 w 2010!
Witamy w serwisie URBANPIRATES.ORG
Najnowsze komentarze
Archwium strony
Dobre strony
Współpraca
Facebook
Najczęstsze tagi artykułów